O handy

Aga Laufer


Zawsze lubiłam „błyskotki” … czyli różnego rodzaju biżuterię, która wg mnie jest wspaniałym dopełnieniem stroju, podkreśleniem urody i manifestacją charakteru osoby, która ją nosi. Biżuteria złota czy srebrna ma swój oczywisty urok, ale zawsze brakowało mi w niej barw. Poza tym masowy charakter produkcji sprawił, że są to wyroby często bardzo powtarzalne. Moją uwagę od zawsze przyciągały prace artystów plastyków, którzy tworzą biżuterię o wiele bardziej oryginalną, choć z uzasadnionych względów najczęściej droższą. Jubilerstwo jest jednak ciężką sztuką rzemieśniczą … to w gruncie rzeczy obróbka metalu. Cieszę się, że znalazłam inny sposób tworzenia wg mnie bardzo ciekawej i oryginalnej biżuterii, który wymaga oprócz kreatywności i wyobraźni, przede wszystkim dużej precyzji i cierpliwości.

Beading … to sztuka łączenia ze sobą różnego rodzaju koralików za pomocą igły do szycia i specjalnych nici. Technika ta daje tak wiele możliwości tworzenia pięknej i oryginalnej biżuterii, że jestem nią po prostu oczarowana. Uwielbiam zarówno wymyślanie nowych wzorów jak i sam proces ich tworzenia. Cieszy mnie również to, że nosząc biżuterię zrobioną przez siebie bardzo często jestem zaczepiana przez obce osoby i pytana skąd mam coś tak ładnego i oryginalnego …

Swoją przygodę z Beadingiem rozpoczęłam kilka lat temu robiąc pierwsze pierścionki i bransoletki na swój prywatny użytek, a potem na prezenty dla najbliższych. Szybko stało się to moją pasją, zabawą, sposobem na danie upustu mojej kreatywności. Wkrótce coraz więcej osób zaczęło prosić mnie o zrobienie czegoś dla nich, bądź na prezent dla najbliższych. Często też byłam proszona o przesłanie zdjęć tego co robię lub pytana czy mam swoją stronę w internecie lub miejsce, gdzie można moje wyroby zobaczyć, kupić. Tworzenie biżuterii to jednak zupełnie inna umiejętność, niż stworzenie wlasnej strony www czy tym bardziej sklepu internetowego, ale podobno jeśli się czegoś bardzo chce, to życie nas w tym wspiera …

Dla mnie takim wsparciem okazał się Kacper… Kacper Żarski zdolny, młody czlowiek z dużą wiedzą w temacie nowych technologii i doświadczeniem m.in. w prowadzeniu własnego bloga. Słysząc o moich marzeniach zaoferował mi swoją pomoc i tylko dzięki Niemu otworzyło się dla mnie to „okno na świat” … Kacper, z całego serducha Dziękuję!

Oglądajcie więc, opiniujcie, kupujcie … mam nadzieję, że również Was będą inni pytali skąd macie coś tak fajnego.
Nazwałam moją biżuterię handy, jako skrót od hand made, bo najważniejsze jest w niej to, że jest robiona ręcznie. Projektując swoje wyroby bazuję na technikach beadingu, makramy, wirewrappingu. Robiona przeze mnie biżuteria to unikalne kompozycje kształtów i kolorów tworzone z wykorzystaniem różnego rodzaju kamieni szlachetnych, koralików, pereł, kryształków, stali, srebra i innych komponentów jubilerskich. Często wykorzystuję maleńkie milimetrowe szklane koraliki japońskie, praca z którymi wymaga ogromnej precyzji i olbrzymiej cierpliwości … ale ja to uwielbiam.

Inspiruję się praktycznie wszystkim co mnie otacza, a pomysłów wciąż mam tak wiele, że najbardziej obawiam się, że nie uda mi się ich wszystkich nigdy zrealizować. Dlatego między innymi nie robię dwa razy tego samego. Moje wyroby są UNIKATOWE – kupując zrobioną przeze mnie bransoletkę, kolczyki, naszyjnik, czy pierścionek możesz cieszyć się tym, że jest on jedyny w swoim rodzaju. Podobno zdjęcia nie oddają w pełni uroku tego co robię – będę nad nimi na pewno pracować – ale z drugiej strony cieszę się, że na żywo moje „błyskotki” robią większe wrażenie, niż to co są w stanie pokazać zdjęcia.

Największym komplementem jaki do tej pory usłyszałam na temat tego co robię, to zdanie pewnej Klientki, która powiedziała, że bransoletkę, którą sobie kupiła, chciałaby w przyszłości zostawić w spadku dla córki, a potem dla wnuczki, bo tak jej się podoba, że chciałaby, aby stanowiła biżuteryjną pamiątkę rodzinną.